Konrad Góra - Dziennik
Skoro
Podoba się (0)
Nadjechał
Podoba się (0)
Komentarze (2)
-
- Kamil Brewiński
- 27 kwietnia 2012, 03:10:18
No, to kijowa dzielnica.
-
- Ewa Solska
- 27 kwietnia 2012, 16:16:11
no, ale są inne (rekonesans się zrobi przy najbliższej okazji). Nie tyle dzielnice, ile miejsca. Fajne.
Strategie Biura Literackiego (proszę wybaczyć prywatę)
Biuro Literaxckie całymi latami - raczej rozsądnie i skutecznie- kreowało się na projekt ogólnopolski z siedzibą we Wrocławiu; poetów3 dolnośląskich wydawało, powiedzmy symetyrycznie i ze względu, jak mniemam, na wartośc literacką tekstów (Julka Szychowiak, Przemekb Witkowski, arkusz Kamila Zająca). Gdzieś kilka miesięcy temu poszesdł przeciek, że mocodawcy z magistratu - Dutkiewicz jako prezydent grodu, marszałek dolnośląski o gówno mnie obchodzącym nazwisku - życzą sobie wydatniejszej obecności regionu w polityce wydawniczej; potem pojawiły się wzmiankowane rzeczy, a także ksiązka podsumowująca twórczość Pani Urszuli Kozioł (zakładam, że z klucza istotności literackiej, a nie adresu zwrotnego), a także przywoływanie autorów arkuszy i mnie, który z Biurem ma wspólnotę pod postaciu siedmiu wierszy odsprzedanych za stokilkadziesiąt złotych do antologii Romka
Podoba się (2)
Komentarze (9)
-
- Konrad Góra
- 19 marca 2012, 15:39:28
Honeta. To jest dla mnie sytuacja absolutnie obmierzła, że przez jeden podmiot jestem wykorzystywany do legitymacji swoich działań przed drugim podmiotem (miastem, marszałkiem), a do obu ich mam stosunek albo przesiakłuy irytacją, albo po aktywnie niechętny (władza).
-
- Ninette Nerval
- 19 marca 2012, 21:39:33
ech
-
- Magda Gałkowska
- 19 marca 2012, 22:47:52
Konrad - a to chyba nic nowego? podobne klimaty, zarzuty, dyskusje toczą się już od - jeśli nie przesadzam - paru lat. Nie ma się co dziwić, ostatecznie Konrad Góra to marka, to sobie Go przypięli w charakterze broszki. Rozumiem, że Cie to wkurwia, każdego by wkurwiało.
-
- ewa brzoza birk
- 19 marca 2012, 23:10:23
Przecież prawie "wszystko" w dziale krajowej kultury podobnie funkcjonuje... Konradzie, smutno mi, bardzo mi smutno!
-
- Konrad Góra
- 19 marca 2012, 23:32:40
Dziękuję za smutek (jakkolwiek to brzmi). Cóż, po prostu odechciało mi się traktować cudzą hucpę jako stan rzeczy nieuprawniający do symetrycznej; proszę mi uwierzyć, że nie mam najmniejszej potrzeby gorączkowania się przy każdej takiej okazji; po prostu wiem, że gdybym mówił o sobie "poeta z kręgu Biura Literackiego", usłyszałbym z ich ust, że nim nie jestem; a nie po to człowiek jest całym tym buntownikiem, żeby sobie pozwalać na taką asymetrię; czyż nie?
-
- Ewa Solska
- 20 marca 2012, 08:29:42
http://www.rp.pl/artykul/839903.html
Nowe Książątka!
(się rad-uje kto może niech :) -
- Ewa Solska
- 20 marca 2012, 08:40:27
*God save these Pri.s
-
- Arkadiusz Wierzba
- 20 marca 2012, 16:11:49
Polityka jest gównem. Właściwie niespecjalnie mnie zdziwiło to, co przeczytałem. Kraków ma swoich Dutkiewiczów i Bursztów, nawet ich nie nazwę po imieniu. Sami się w tym gównie wkrótce potopią i zatańczą na własnych grobach.
-
- Konrad Góra
- 20 marca 2012, 17:53:55
Stół jest, nożyce się znalazły:
http://liceum13zpoezja.blox.pl/2012/03/WROCLOVE-POETRY.html
Gdyby znów
Podoba się (1)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 08 marca 2012, 12:03:33
To go jednak nie musi ustrzec przed tutejszym zblatowaniem, czyli przed przesytem. Przeciwnie, być może.
Kwestia jeszcze jednego odczucia - cierpienia [dajmy - Cioran: "...nie istnieje zblazowany trędowaty"].
Życie opowiada
Przyśniło mi się to, albo uległem presji.
Podoba się (2)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 08 marca 2012, 12:07:21
no, są przewidzenia niepierzchające - przewidział nam się kiedyś świat (Lec chyba)
(Zwierzę)
Podoba się (1)
Komentarze (2)
-
- Ewa Solska
- 02 stycznia 2012, 20:28:06
To ciekawe, choć niektóre uklatkowione szybko marnieją i umierają (brakują same sobie?)
-
- Konrad Góra
- 02 stycznia 2012, 21:08:04
Redukują miejsce.
Samobójstwo,
Podoba się (1)
Mówił (pisał)
Podoba się (2)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 21 grudnia 2011, 15:54:11
no mam nadzieję, że w dzienniczku tego nie zatrzaśniesz (myśl wyśmienita i prawda z typu 'wyczerpujących')
Jedyne, co
To pierwsze zdanie o sobie, które napisałem w czasie przeszłym. Umarłem? Wycofałem się z siebie?
Podoba się (3)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 08 marca 2012, 12:10:35
to chyba te "powtórne narodziny" właśnie
(ci ludzie to w pewnej mierze my)
Szkic Pawła Kaczmarskiego o "Pokoju widzeń"
http://odra.okis.pl/article.php/1194
Podoba się (0)
Komentarze (0)
" -
- Jak wszystkim."
Podoba się (2)
*
Podoba się (2)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 08 marca 2012, 12:15:11
Demokryt :)
(nazywali go śmiejącym się filozofem. Jak schodził ze swojej wieży na ulicę to tylko ryczał ze śmiechu)
Gdybyś nie brał
A pamiętasz, jak byłeś kotłowym i chodziliśmy do ciebie pić? Kazałeś nam szczać na miał, bo nie chciało ci się gonić po wodę do jego wiązania? Wyjebali nas w końcu, bo smród smażonego moczu dotarł sali przyjęć; Chudy pitolił, że nawet w poczekalni sztywnych było czuć. Co on mógł czuć, jak dostawał dwieście gram na dyżur - a donosił od siebie chuj całej tej cytrynówki, co wyglądała dokładnie tak samo,że trza było łeb ze wstrętu przekręcać? Pamiętasz, he? Widziałem go ostatnio, dorobił się technika ablucji z papierami na Anglię.
I nie było już gdzie pić. Ale piliśmy.
Podoba się (1)
Dla ciebie
Podoba się (2)
Komentarze (3)
-
- Tomasz Pułka
- 03 sierpnia 2011, 16:44:07
Dzięki!
-
- Konrad Góra
- 03 sierpnia 2011, 16:49:18
Za co, Tomek? Jeszcze cnie ma za co, Jeszcze 25 - 30 latek potrujemy.
-
- Tomasz Pułka
- 03 sierpnia 2011, 17:24:16
Za "Dla ciebie".
Rzeczy, nędza
Podoba się (0)
Komentarze (0)
Chłopaczyna, może 9 - letni
-Długo tak będziesz wisiał?
-Aż spadnę.
Podoba się (1)
Miało się dwie
Odsłuchujesz go po wygaśnięcie żaru, wstajesz z klęczek. Wychodzisz. Śnieg, płocho, pusto. Zjadasz ten śnieg do żelbetu. Żebra cię bolą od jego powietrza.
Podoba się (3)
Komentarze (2)
-
- Adrian Hyrsz
- 23 kwietnia 2011, 16:55:34
A to już niezły zadatek pod tekst prozatorski, Konradzie. Jeszcze tylko kilka milionów znaków i byłaby z tego jakaś mini-powieść albo mega-nowela: ) Przepis jest prosty - mieć kilkanaście takich soczystych historii, a białe plamy między nimi uzupełnić zgrabnie skleconymi opisami, wprowadzeniem w historię etc.
Jak w zakładach mięsnych - drobiny mięsa uzupełnić (napompować) hektolitrami wody, której i tak przeciętnie usposobione podniebienie nie wyczuje. -
- Konrad Góra
- 23 kwietnia 2011, 18:10:14
Adrianie, to, co tu prowadzę jako dziennik, to pójdzie do publikacji pakowane po 12 takich historyjeczek czy wręcz rzuceń okiem jako "Banały". Banały 1 - 12 znalazły się w Pokoju widzeń, tomiku który wychodzi w następnym tygodniu (w WBPiCAKu). Następne rzuty będę udostępmiał co kilka dni - od skrajnie banalnych aforyzmów, które zapisuję, żeby ich nie zapomnieć, po takie właśnie miniaturki.
A przepis na prozę, który podajesz, bardzo podobnie skleił Janusz Rudnicki w jakimś wywiadzie. Hej!
(Koniec intuicji
Podoba się (1)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 21 marca 2012, 20:17:32
do tego pierwszego/ostatniego wycia? (kołowrotek - od tego się zaczęło, zaczyna i zaczynać będzie)
Bać się
Podoba się (1)
Komentarze (1)
-
- Ewa Solska
- 21 marca 2012, 20:25:10
dla dwóch opcji stan(y) zupełnie nierzeczywisty: niewiniątek (dzieciątek) i umarłych.
Kraj, w którym prawo do obrzydzenia
Spadł deszcz, cała jego fabuła.
Spadł deszcz, jego cała fabuła.
Spadł deszcz, fabuła cała jego.



Komentarze (0)
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się