Przełamaniem

Autor: Konrad Góra, Gatunek: Poezja, Dodano: 28 czerwca 2014, 17:07:14
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (9)

  • "roztwór Czech"

  • dobra i smutna zupa :)

  • nie uwierzymy...

  • bardzo niedbale pisane, dla mnie to nigdy nie jest zaleta, ten cały upojony ambaras, te zatarasowane nałogami wspomnienia, te terapie przez stukanie w wannie palcem po klawiaturze czoła...siostra komar, brat pająk i wózek z Tesco, znam klimat, brudne, uciekłem już z dawien dawna dalej...

  • Niedbałe nie jest zaletą ani wadą.Poeta, który nie puka od czasu do czasu palcem w czoło,jest marionetką, sztywnym gościem usiłującym utrzymać się w granicach schematycznych ról społecznych, jego lęki zostają wyparte, rodzi się hipokryzja. Ten wiersz jest żywy, mówi o słabościach ludzkich, ale ich nie gloryfikuje. Puenta-majstersztyk, można się zachłysnąć.

  • "Pierwsze koty za płoty"

  • Konrad Góra, ziemianin. Czekamy na kolejne relacje.

  • Beata, napisałaś o skrajności, pukać się trzeba nie tylko po czole, racja to ale tu niedbałość wynika z zupełnie czegoś innego, ma wrażenie, że to maniera, wygoda zresztą... a co do ról to tu w tym tekście, w tej postawie rodzi się własnie bardzo konkretna i wyrazista rola outsidera, jakże potrzebna i konieczna by uprawomocnić istnienie pokornych...sam nie należę do amatorów poukładanych fraz, chociaż dobrze jest z drugiej strony się powysilać, czemu nie nad dziełem można pracować nawet całe życie, ale tu znając jakoś tam postać, osobę, Konrada z opowiadań, z krótkiej rozmowy, ze sposobu życia, postawy wobec świata, pije do konkretnej opcji, nie umniejszając jego talentom i całokształtowi twórczości...etyka

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować